Sześcioro dziennikarzy Gazety Wyborczej przez kilka dni na własnej skórze sprawdzało czy łatwo jest znaleźć pracę za granicą. Ten blog, to ich internetowy notes, o tyle niezwykły, że każdy może tu wpisać swoje komentarze, rady, uwagi. Szczegółowa relacja z dziennikarskiej misji niebawem w Gazecie Wyborczej i TVN 24
Blog > Komentarze do wpisu
O Portugalii po polsku

Czyli o tym, że ciężko jest szukać pracy i Polaków w obcym kraju, ale chyba jeszcze trudniej to wszystko później opisać. Właśnie jestem po całym dniu spędzonym przy klawiaturze - podobnie pewnie jak koledzy i koleżanki z 'przystanku' (pozdrawiam Was i natchnienia życzę). Nie będę oryginalna: Panie i Panowie zainteresowani pracą w Portugalii, jakich informacji najbardziej potrzebujecie? Polacy, którzy już tam pracujecie - może macie dobre rady dla przyjeżdżających do pięknej Portugalii? Czekam na wszelkie sugestie.

Maćku z Lizbony - dziękuję za pomoc w odrywaniu tajemnic przetrwania w tym mieście:)

W Portugalii podobno trochę mniejszy upał. A u mnie wciąż gorąco! I pomyśleć, że znajomi uważają, że ten wyjazd to był urlop...

czwartek, 08 czerwca 2006, agnieszka.urazinska

Polecane wpisy

  • Portugalia powraca

    Botu mundial w pełni. O tym w polskim wydaniu pisać nie będę, żeby kibiców nie denerwować. Ale w portugalczycy to całkiem miło sobie dzisiaj pograli. Już kilka

  • Do zobaczenia w Lizbonie

    Bo ja tam jeszcze wrócę. Raczej jako turystka. Przez ostatni tydzień odczułam na własnej skórze, że to nie jest miejsce w którym łatwo znajduje się pracę. A jeś

  • Lizbona po polsku

    Pozostal mi tylko jeden dzien na koncu Europy. Rewelacyjnej pracy na dluzej z pewnoscia juz nie dostane. Brak portugalskiego nie ulatwia sprawy. Ale wiem na pew

Komentarze
Gość: Vvoi, *.dsl.telepac.pt
2006/06/08 13:16:45
Nie do końca zgadzam się z opinią na temat "znajomości" ("cunhas") i ich roli w dostaniu pracy. Po pierwsze, bywa różnie. Praca po znajomości nie jest tu zasadą. Zwłaszcza, jeśli się potrafi wykazać inicjatywą, jest to tu bardzo cenione i parę razy zdarzyło mi się tu tak dostać pracę "z ulicy". Po drugie, znajomości pomagają, ale dość łatwo je sobie wyrobić. Kiedy tu przyjechałem, nie znałem nikogo, ani języka. Miałem odłożone pieniądze na 2-3 miesiące. W tym czasie nauczyłem się jako tako języka i poznałem ludzi z mojej branży, na zasadzie towarzyskiej - włóczenia się tu i tam, chodzenia na piwo... Bardzo szybko uznali mnie za "swojego" i udało mi się dostać dorywczą pracę. A potem inną. A potem już coś lepszego. To były te moje "znajomości". Także Twoje "znajomości", które uznajesz za tak "wyjątkowe", nie są niczym niezywkłym. Po prostu, Portugalczycy lubią kontakt osobisty. I nie tak trudno go nawiązać.
-
2006/06/08 14:28:21
Z przyjemnoscią przeczytałabym o Twoich doświadczeniach ze zdobyciem pracy:) Czy to zajęcie w Twoim zawodzie? Napisz, proszę, coś więcej. Czy też- jak wielu Polaków, których spotkałam - uważasz, że do Portugalii nie przyjeżdża się zarabiac, tylko mieszkać?
A co do nawiązywania znajomości - rzeczywiście nie było z tym w Lizbonie najmniejszych kłopotów. Nie wiem czy się ze mna zgodzisz, ale pod tym względem w Polsce jest trudniej. Chyba jesteśmy bardziej zamknięci
-
Gość: Angelika, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/29 22:21:59
Witam cie Agnieszko;)Jestem bardzo zadowolona,ze znalazłam Twój blog w interniecie.Jak czytam Twoje opinie na temat zamieszkania i pracy w Portugali wydaje mi sie,ze wszystko jest do zrealizowania;)))Jestem moze troche w innej sytuacji,bo przyjechałam tu całkiem niedawno i zaczynam szukac pracy.Z zamieszkaniem nie mam problemów,bo mieszkam z chłopakiem i jego rodzicami (portugalczykami),ale głównym problemem jest praca.Przeciez nie bede wiecznie siedziec na kogos utrzymaniu,a sytuacja spowodowała,ze chcemy ułozyc sobie zycie własnie tu:)Bardzo chcem pracowac i mam nadzieje,ze mi sie to uda.Nie znam jeszcze tutejszego jezyka dokładnie,ale mysle ze z czasem bedzie lepiej:)Nie mam z kim porozmawiac "po polsku" dlatego własnie szukam osób które moze umiałyby mi pomóc:)mam nadzieje,ze przeczytasz mój komentarz.
Pozdrawiam serdecznie....