Sześcioro dziennikarzy Gazety Wyborczej przez kilka dni na własnej skórze sprawdzało czy łatwo jest znaleźć pracę za granicą. Ten blog, to ich internetowy notes, o tyle niezwykły, że każdy może tu wpisać swoje komentarze, rady, uwagi. Szczegółowa relacja z dziennikarskiej misji niebawem w Gazecie Wyborczej i TVN 24
Blog > Komentarze do wpisu
Mecz a sprawa dublińsko-polska
Sobota rano. Budzi mnie pikanie telefonu. Od godziny 8 do 11 odbieram 6 SMS-ów od Polaków, ktorych poznałem w Dublinie. Ania pisze: ”Jak humory po meczu? Tutaj wszyscy w naszych barwach kibicowali w pabach, ale widać bezskutecznie”. Grzesiek: ”Myślałem, że wyjdę z siebie. Ale na środę też szykuję sobie flagę i idę do pubu. Polska ponad wszystko!”.
Z opowieści i maili wiem, że puby - nie tylko polskie - były w piątek biało-czerwone. I że porażka, choć bolała tak samo jak nas w Polsce, jeszcze bardziej połączyła Polaków z Dublina z tymi wszystkimi, którzy zostali w  kraju. Mail od Tomasza: ”Irlandczycy, których znam, też kibicowali Polsce. Bo nie ma Irlandczyka, który nie znałby Polaka, lub nie miał znajomego, który nie pracuje/mieszka/zna się z Polakami. Nawet, gdyby Irlandia grała w Mundialu, niewiele by to zmieniło: wielu z tubylców kibicowało by na przemian Irlandii i Polsce”.
Szkoda, że nie mam zdjęć z pubów tego dnia. Może ktos życzliwy przysłałby
poniedziałek, 12 czerwca 2006, jacek-kowalski

Polecane wpisy

  • Jak rzucić palenie w Dublinie

    Pierwszego dnia pobytu z dużym zdziwieniem odnotowałem, że Polacy przyjeżdżający z kraju targają kartony polskich papierosów. ”Po co” - myślałem sob

  • A teraz dwa słowa o cwaniakach w Irlandii

    Wy wszyscy, którzy wybieracie się do Dublina w poszukiwaniu pracy: uważajcie na polsich cwaniaków!!! Cwaniak to ten osobnik, który zaczepia cię - mówiącego po p

  • O co chodzi z tymi kaczkami?

    Zanim wyjechałem do Polski, w sobotni wieczór widziałem na rzece całe mnóstwo żółtych, gumowych kaczuszek. takich do kąpieli. Czy ktoś wie, o co chodzi? Zamiesz

Komentarze
zupa_wolowa
2006/06/12 14:13:01
Nie przesadzajmy z tym, że ludzie kibicowali bezskutecznie... W końcu nasi przegrali tylko 2:0. Mogli więcej.
Pierwsza ofiara
-
2006/06/12 14:16:09
Jacek to i tak nie to samo, jak w czasie eliminacji mecze polskie byly tylko we Frazers na O'Connel i 300 osob krzyczlo gooooool ;) Siedzacy w rogu Wlosi byli w szoku... Teraz to sie rozlozylo na wiele roznych pubow i nie jest juz tak bialoczerwono jak kiedys. Zreszta kto da 60 € za polska koszulke?
-
zosia761
2006/06/13 10:12:33
No to Tomasz slabo sie zna na irlndzkiej duszy... Gdyby Irlandia grala, to zaden z tubylcow nie kibicowalby Polsce!
Grimperpl: po tym co opowiedzial mi Rudy o meczu w piatek nie dziwi mnie, ze Wlosi byli zszokowani. Rudy kocha pilke i lubi Polske, wiec udal sie z jeszcze jednym Irlandczykiem do pubu kibicowac polskiej druzynie. Rudy powiedzial, ze tylko raz widzial gorzej zachowujacych sie kibicow i byli to angielscy chuligani. Moze rodacy w Dublinie troche by sie zaczeli miarkowac w tym okazywaniu milosci do kraju i nie formowaliby grup 30 chlopa pijanych w sztok i ryczacych na pol miasta, ze Polska to jest potega? Jesli taka potega to moze niech wroca do domu? Nawet irlandzcy dresiarze (knackers) nie zachowuja sie tak arogancko jak Polscy kibice.
-
2006/06/13 14:32:51
Zosia, ale to bylo kiedys, bylo sympatycznie, bo dali lupnia Ukrainie, a teraz to wstyd jak graja.
No i nie myl kibicowania, nawet glosniego z chamstwem. Kilku baranow zaczelo tu zarabiac po ludzku i juz mysla, ze sa panami swiata. Niestety frak dobrze lezy w 3 pokoleniu :(
-
owartak
2006/06/13 15:58:04
niestety,pierwszy mecz w pubie dla mnie,oczywiscie we Frazer's i niestety,bo szklo nawet nastepnego dnia wygrzebywalam z torebki...
-
2006/06/13 16:06:27
aaa i mamy zdjecia,zatem jesli sobie zyczy przeslac- maila poprosze :)
-
2006/06/13 17:16:57
Mój mail: jacek-kowalski@gazeta.pl
dzięki
j.
-
GG-pc
2006/06/13 22:05:40
WEJDŹ NA fanib27.blox.pl I ODDAJ GŁOS NA BLOG 27 NA MTV MAXXX HITS!!
-
Gość: sistermoon, 194.69.198.*
2006/06/14 12:44:04
Zosiu, a nieprawda :-) pamietam mistrzostwa 4 lata temu, gdy irlandia byla w finalach... kibicowali swoim, ale i za polakow trzymali kciuki :-)

to byly zreszta piekne czasy. w biurze na czas meczow byly przerwy, telebimy, popcorn, kola, slodycze...

ech :-)
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2006/06/18 16:15:56
no komment
-
Gość: bob, *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie
2006/06/18 19:01:24
szkoda, że nasi mają tak niską kulturę kibicowania. też byłem we FRAIZER'S. aż ciarki na plecach miałem od tego dopingu, ale niestety po stracie 2go gola nerwy puscily, pokale poleciały, grad epitetów i wyzwisk o rodzinie sędziego i bogu ducha winnych Ekwadorczyków. kibicuję razem z moimi znajomymi z Hiszpani zarówno Barcie jak i ich teamowi narodowemu i nikt tam się nie domaga spotkania z żoną sędziego, nie mówiąc już o poszanowaniu dla przeciwnika.
-
Gość: Koticzka, 87.192.234.*
2006/06/21 12:32:24
A ja - jak zawsze ze mna - nie na temat. Informacja dotyczy praw pracowniczych i podstawowych informacji. Wydaje mi sie, ze to wazna informacja i dla tych, co mimo wszytsko chca Irlandie najechac, i dla tych, ktorzy juz ja najechali. Mam nadzieje, ze sie powtarzam i ze ktos tu juz wrzucil link do strony rzadowej:
www.entemp.ie/employment/rights/foreign_language.htm z ulotka po polsku (format PDF). Sa tam omowione warunki zatrudnienia, wynagrodzenia, bhp i PPS itd.
Moze by to rozpowszechnic wsrod ziomkow? :)

Moje towarzystwo w pracy ubolewalo po meczu. Dostalam takze po uszach, ze nie ogladalam meczu (jakbym miala malo wlasnego stresu).