Sześcioro dziennikarzy Gazety Wyborczej przez kilka dni na własnej skórze sprawdzało czy łatwo jest znaleźć pracę za granicą. Ten blog, to ich internetowy notes, o tyle niezwykły, że każdy może tu wpisać swoje komentarze, rady, uwagi. Szczegółowa relacja z dziennikarskiej misji niebawem w Gazecie Wyborczej i TVN 24
Blog > Komentarze do wpisu
Helsinki - pensje: brutto,netto, można zwariować!

Droga A. oraz inni - czy fakt, że nauczyciel ma dostać 30 e za ha roboty (jeśli tak, to z całego serca gratuluję A. wreszcie wysiłek sie opłacił) oznacza, ze dostanie te 30 e czy też dostanie je minus 35 proc. podatku? A np. taka robotnicza pensja - czy jeśli elektryk ze stażem już pracy ma dostać 14,2 e to je dostanie w rzeczywistości, czy tylko na papierku? No, bo przecież ktoś musi odkładać na ten fiński socjalizm...

piątek, 09 czerwca 2006, olapezda

Polecane wpisy

  • Helsinki - Przystanek Europa oczami Finki

    Hurra, Helsingin Sanomat zauważyła moją misję. W środę był artykuł o tym, jak testowałam rynek pracy. Pisała Pilvikki Kause, korespondentka HS, która mieszka we

  • Helsinki - jak przeżyć w obcym mieście

    Drodzy, wy wiecie najlepiej. Poddaję pod rozwagę i do użytku - odejmujcie, dopisujcie. Poradnik dla rodaków, oto szkielet na razie - jak przetrwać w Helsinkach

  • Helsinki - niezbędnik emigranta

    Pomocy- piszę niezbędnik emigranta dla rodaków, których los z jakiegoś powodu rzuci do Helsinek, po to żeby się nie miotali bez potrzeby, tylko choć trochę użyl

Komentarze
Gość: A., *.tky.hut.fi
2006/06/10 00:36:18
Hej! :)

Wiec przede wszystkim: tutaj mozna obliczyc sobie, jaki podatek placiloby sie w Finlandii ;)

www.vero.fi/default.asp?language=ENG&domain=VERO_ENGLISH

(W pierwszej czesci trzeba wybrac, w jakim miescie chce sie mieszkac, bo od tego zaleza podatki ;) - sa róznice w podatkach lokalnych. W nastepnej czesci wystarczy wypelnic tylko pierwsza rubryke - zarobki roczne.)

Podatki sa tu naprawde nieskomplikowane, tylko trzeba je sobie dobrze zorganizowac :)

Wiec tak: jesli ten nauczyciel przepracuje 1000 godzin w ciagu roku, zarobi 30 000 €. Od tej sumy podatek wyniesie 25%. Odchodzi jeszcze pewna suma na fundusz emerytalny, ale to jest nieduzo, kilka procent (chyba ze chce sie jeszcze indywidualnie cos odkladac!).

Przyklad (nie, to nie sa moje zarobki ;) ):

Zarobki roczne: 31 379 €
Podatek: 8076,5 €
Fundusz emerytalny (panstwowy): 1600 €

ALE jezeli ten nauczyciel zarobi tylko 10 000 € rocznie, bo zyje z zastepstw i wychodzi mu srednio 1000 miesiecznie, a ze placi mu sie za godziny, nie zarabia nic w wakacje, podatek wyniesie juz tylko 9,5%.

Przy zarobkach 6 000 € rocznie (500 € miesiecznie - nikt tak malo nie zarabia przy pelnym etacie, prosze sie nie martwic), podatek wyniesie tylko 7%.

W Finlandii nie ma progów, jak w Polsce. Procent rosnie razem z zarobkami, ale stopniowo, czyli nie mozna dostac podwyzki, na której sie straci.

OK. Jeszcze jeden drobiazg. Co roku dostaje sie nowa karte podatkowa (mozna ja odebrac w urzedzie albo zamówic telefonicznie). Przy skladaniu wniosku podaje sie zarobki roczne i miesieczne. Na karcie podatkowej jest podatek, który normalnie placisz (np. 25%) oraz procent, jaki zaplacisz, jeslo zarobisz wiecej niz zadeklarowales. Wiec jesli zadeklarowane miesieczne zarobki to 2500 €, ale zarobisz 3000 € (to sie moze zdarzyc, jesli masz nadgodziny, dostaniesz bonusa czy cos), odbiora od tej kwoty 42%. To dziala jakos tak, ze urzad zabiera na wszelki wypadek troche za duzo. Potem nadwyzka jest zwracana.

ALE - kiedy nie ma sie stalych zarobków (np. jak ja) albo ma sie kilka prac, najlepiej dostac karte freelancer. Wtedy podaje sie tylko roczne zarobki, orientacyjnie. Placi sie wtedy zawsze ten sam procent. Trzeba tylko liczyc, ile sie zarobilo, zeby potem nie miec niespodzianki i nie musiec zwracac duzej sumy.

Mysle, ze w przyszlym roku mój podatek wyniesie w najlepszym przypadku jakies 16%. Czyli z 30 € za godzine dostane jakies 24 € (? tak szybko zgaduje), po odjeciu jeszcze KELA itp. Do konca tego roku bede miala moze 12%, bo jak na razie pracy bylo malo.
-
Gość: krzysiek, *.pp.htv.fi
2006/06/10 11:26:11
A propos podatków i podejściu państwa do płatników: jeśli np w roku 2004 ktoś zarobił więcej, niż miał to przewidziane, to będzie musiał dopłacić: w dwóch ratach, w grudniu 2005 i lutym 2006 (rok później!) zapłaci dokładnie różnicę do tego, ile powinien był zapłacić w 2004; jeśli jednak zarobi mniej, czyli to urząd podatkowy będzie musiał mu zwrócić nadpłatę, to w grudniu 2005 dostanie nadpłaconą kwotę, ale powiększoną o odsetki ustawowe!

A do A.: w żadnym kraju, a więc i nie w Polsce, na podwyżce nie można stracić! W Polsce, tak samo jak i w Finlandii, wyższy podatek liczony jest od nadwyżki ponad dany próg, a nie od całości (przykładowo jeśli ktoś zarobił 100 tyś zł, to zapłaci 0% od 500 zł, 19% od 29500 zł, 30% od 50 tyś zł i 40% od pozostałych 20 tyś -- oczywiście progi są przykładowe, nie pamiętam ile wynoszą dokładnie).

Pozdrawiam,
krzysiek
-
Gość: A., *.tky.hut.fi
2006/06/10 11:36:49
Dzieki, Krzysiek, za uzupelnienia. Wspominalam o tym doplacaniu, ale nie tak dokladnie, jak Ty.

Kolezanka mi opowiadala o tym, jak jej mama (prawniczka, wiec wierzylam jej relacji) dostala podwyzke, na której stracila, bo zalapala sie na wyzszy próg. To bylo juz jakis czas temu, jesli teraz tak nie jest, to fajnie. Niemniej jednak wole finski system - jest taki prosty!

Niestety sa inne podatki, które sa bezsensowne: podatek od spadku, który jest zródlem problemów wielu ludzi: kiedy np. niezamozne malzenstwo odziedziczy dom, musi go sprzedac, bo nie jest w stanie zaplacic podatku(W Szwecji takiej bzdury nie ma)!, podatek od darowizny, który Finowie staraja sie omijac w miare mozliwosci... itp., itd...

Wygrana na loterii nie jest natomiast opodatkowana, wiec wielu Finów regularnie uprawia hazard :)
-
2012/12/12 15:26:02
Widze że już wszystkim jedno w głowie :). Co roku rozliczenie podatku to dal mnie udręka.