Sześcioro dziennikarzy Gazety Wyborczej przez kilka dni na własnej skórze sprawdzało czy łatwo jest znaleźć pracę za granicą. Ten blog, to ich internetowy notes, o tyle niezwykły, że każdy może tu wpisać swoje komentarze, rady, uwagi. Szczegółowa relacja z dziennikarskiej misji niebawem w Gazecie Wyborczej i TVN 24
Blog > Komentarze do wpisu
Dziś będzie kryminalnie

witam,
w dalszym ciągu spisywałam dziś wszystko, czego dowiedziałam się na temat pracy w Barcelonie. Miałam szczęście, bo udało mi się w końcu jakąś znaleźć. Nikt mnie nie napadł, nie okradł, ani nie oszukał. Jak również nie byłam świadkiem żadnego rabunku i nie odkryłam żadnych zwłok.

Ale na prośbę kilku z Was i pani konsul, z którą dziś rozmawiałam, podaję garść ostrzeżeń. Nie żeby siać panikę, tylko po to, żeby nikt nie znalazł się w sytuacji zdesperowanych i zagubionych Polaków, dla których szukanie pracy kończy się wielką traumą i desperacją. I w takim stanie lądują w konsulacie, a potem wracają do Polski.

- Po pierwsze, trzeba uważać na firmy pośredniczące w załatwianu pracy. Koniecznie trzeba sprawdzić, czy są zarejestrowane na stronach www.msz.gov.pl. Najpopularniejsze oszustwo polega na załatwianiu pracy, której nie ma. Ktoś, kto szuka pracy wpłaca pieniądze na konto posrednika. Dostaje bilet i jedzie, bo w Hiszpanii ma na niego czekać tenże pośrednik i praca. W rzeczywistości nie ma ani jednego, ani drugiego.

- Kieszonkowcy - w ciągu kilku sekund pozbawią Cię portfela, dokumentów i telefonu. Trzeba uważac, ale najlepiej nie nosić przy sobie ani dokumentów, ani dużej ilości gotówki, ani karty do bankomatu. Rutynowe ostrzeżenie, ale większość Polaków zgłasza się do konsulatu właśnie z powodu skradzionego paszportu.

- narkotyki- na dyskotekach są praktycznie normą. Naiwnością jest pozostawianie swoich napojów bez kontroli lub przyjmowanie zaproszenia na drinka od obcych meżczyzn.

Ameryki nie odkryłam, ale uważać trzeba;-)

PS dziękuję za sugestie, jutro postaram się o krótkie zestawienie zarobków i wydatków, tak żeby każdy mógł było ocenić, czy opłaca się mieszkać i pracować w Barcelonie

środa, 07 czerwca 2006, karolina-lagowska

Polecane wpisy

  • Polonia i Polacy

    Blondyn po 40- tce, zmęczona twarz, ale uśmiechnięte oczy. Dłonie popękane od murarskiej zaprawy, ze śladami palonych prawie do końca papierosów bez filtra. Ma

  • Witam z Wrocławia;-)

    No i wróciłam do mojego ukochanego Wrocławia...Zanim to się stało, o mało co nie zostałabym przymusowo dłużej w Barcelonie, bo tylko cudem zdążyłam na samolot (

  • Adios, Barcelono

    Przede mna ostatnia noc w Barcelonie. Na podsumowania bedzie czas pozniej. Z newsow: tego lata Barcelona potrzebuje 1600 kelnerow. Tyle samo miejsc pracy jest w

Komentarze
camell_ek
2006/06/07 22:27:28
No i jeszcze pelno jest miejsc nie do konca bezpiecznych, jak np Montjuic po zmroku. Tudziez obrzeza miasta.

Ale to chyba tak jak wszedzie w duzym miescie.

Pozdrawiam,
Kamil
-
camell_ek
2006/06/07 22:48:52
A i mi sie jeszcze przypomnialo. Pytalas kiedys czy jest jakas "Polska sciana", jak to jest na Wyspach. Otoz cos takiego sie tworzy w sklepie polskim kolo Sagrady. Ponoc ogloszen malo, ale sie pojawiaja. Jednak miejsce dobre na szukanie pracy to to nie jest - glownie sa tam ogloszenia "szukam" a nie "dam".

Ponadto dziala ponoc jakies tow. polsko-katalonskie, ale za duzo to ja o tym nie wiem, moze cos w necie jest.

Dla Polakow ktorzy przyjezdzaja tu: najtanszy supermarket - Día, ale najtansze zarcie tam to syf. Odradzam na dluzsza mete, bo brzuch moze rozbolec :)

Przejazdy metrem: 10 viajes sie oplaca najbardziej za 6,65 euro, jesli ktos metrem planuje jezdzic.

Co do kradziezy: naiwnoscia jest rowniez zabieranie jakichkolwiek plecakow do klubow. Ostatnio moi znajomi stracili plecak w ten sposob. Policja olewa kradzieze! Nie robia z tym absolutnie nic! Czytalem niedawno w gazecie list otwarty jakiegos starszego pana, ktory pisal do prezydenta Barcelony (ciekawe swoja droga czy prezydent to przeczytal). Pan ten zalil sie na policje w Barcelonie. Otoz okradli go w metrze, wyrwali mu chyba portfel. Pan tam duzo nie mial, wiec nie bylo to dla niego wielka trauma. Za to trauma bylo to co dzialo sie potem na policji. Pan byl anglikiem, po hiszpansku ni w zab, policjant dal mu do wypelnienia jakis papierek po hiszpansku, Pan nie rozumial, policjant zrobil mu wielka awanture za to ze... wpisujac opis tego co sie stalo wyjechal poza tabelke...Z kolei moi znajomi opowiadali jak jeden pan policjant ziewal i strasznie sie nudzil tym ze musi wypelniac formularz bo kradziezy plecaka, natomiast jego kolega czytal w tym czasie gazete. Takie obrazki z policji w Barcelonie.
To ze policjanci na czerwonym swietle przechodza chyba juz zauwazylas.

no to tyle,
Kamil

-
Gość: aaa, *.brnt.cable.ntl.com
2006/06/08 11:59:42


Jak mozna ocenic czy gdzies oplaca sie mieszkac czy nie? W odniesieniu do czego ta oplacalnosc?
-
2006/06/08 18:00:14
Do wskazowek dodam nauczenie sie JEZYKA hiszpanskiego lub jego podstaw -pisaL o tym CamiloZeta- jesli przyjeZdzasz szukac pracy, a nie na wycieczke, to zmienia sytuacje i to bardzo na korzysc- ! nie gwarantuje dostania pracy, ale bez znajomosci jeyka zostaje 00,0001 moZliwosci.
Co do kieszonkowcow - to najwiecej dziaLa ich tam gdzie sa turysci - na Las Ramblas, w metrze (!na ruchomych schodach!) i autobusach, i inn (Museu Picasso, Park Gu:ell,restauracje ...)
i na dworcach - EStacio Nord, gdzie przyjeZdzaja autobusy Orbisu i z GiROny, Estacio Sants itd
Jako Ze nie tylko o pracy tu mowa - na plaZy nie zostawiaj NICZEGO wartosciowego bez dozoru.
Na plaZy - ale nie tylko! - pamietaj o kremie z mocnym >10 filtrem, sLonce jest o wiele mocniejsze niZ w Polsce.
co do tanich sklepow to sa teZ Lidl i Plus.
Stowarzyszenie Kulturalne Polsko-Katalunskie- jest o nim na PoloniaMadryt.Net
- to grono entuzjastow ktorzy w sprawie pracy raczej nie moga pomooc, w wakacje tym bardziej.
-
camell_ek
2006/06/08 19:21:58
A tow polsko-katalonskie organizuje w piatek wspolne Polakow ogladanie meczu Polska-Ekwador :)
wstep 5 euro i ponoc piwko polskie wliczone :)

ktos sie wybiera?

Kamil
-
2006/06/08 21:17:44
przyszLo mi do gLowy uscislenie:
to co pisaLem o 18ej dotyczy Barcelony, ale mam wraZenie Ze o prace dorywcza Latwiej na wybrzeZu lub na Balearach, jak jest w innych regionach - nie wiem.
To co sie przewineLo u Karoliny - warto przywiezc odblokowany tel.komorkowy i tu kupic karte sim np. VodaFone (byLo o tym na forach gazety i poloniamadryt i in.).
Do dzwonienia do Polski - interlocutorio(rozmownice) lub karty-zdrapki np Happycard, BigCats, Unitel.
Jeszcze jedna 'ciekawostka' - w sprawie przesyLania/pobierania pieniedzy - banki sa czynne tylko do 14ej (pon.-ptk.)
DeutscheBank i Citi maja kilka bankomatow w B. - w kantorach na Las Ramblas jest droZej (teZ byLo o tym na forach).
MoZna zaLoZyc sobie konto z samym paszportem.(jestem swiadomy Ze szukajacy pracy nie cierpia na nadmiar pieniedzy, ale warto zadbac o to co sie ma)
-
2006/06/08 21:31:15
do Kamila*
co do transmisji meczu reprezentacji- jak klienci pozwola to sie wybiore,
i chyba nie tylko ja ;-)
sLyszaLem przy Krakowiaku/sklepie na Sicila 326 (oprocz ogLoszen) towarzystwo zbiera sie czasem na pogaduchy wieczorne.

pozdrawiam
-
Gość: mateusz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/06/09 01:35:46
Mam nadzieje, ze zagladasz do komentarzy i bedziesz w stanie odpowiedziec;

Szukajac pracy w Barcelonie wymagano od Ciebie znajomosci katalonskiego, czy wystarczyl kastylijski?

Bede niezmiernie wdzieczny za odpowiedz i pozdrawiam!
-
camell_ek
2006/06/09 10:07:14
Mateusz,

Poczytaj komentarze z poprzednich wpisow. Zalezy do jakiej pracy. Czasem nawet moze tylko ang wystarczyc, co zdarza sie jednak niezwykle rzadko.

Pozdrawiam,
camell.blox.pl
-
Gość: AF BCN, 212.0.123.*
2006/06/09 13:50:28
co do plazy - niech nikomu nie przyjdzie do glowy tam spac z braku pieniedzy...
parkow tez nie polecam, zeby nie bylo kryminalnie
-
2006/06/10 00:03:45
"Najpopularniejsze oszustwo polega na załatwianiu pracy, której nie ma."
sA teZ inne:
WLasnie spotkaLem 4 kobiety ktore zdecydowaLy sie zrezygnowac z pracy ktora zaLatwiaL znajomy znajomego - oprocz pracy bez umowy i za 4 euro -stawke niZsza niZ obiecywana - 14 osob w 1 sali , bez pitnej ani ciepLej wody...
.
.
.
*Karolina - to jest temat KRYMINALNY.
Na trupy nie ma co czekac.
-
Gość: aga, *.red-80-37-26.staticip.rima-tde.net
2006/06/15 17:40:48
No to jeszcze kilka rad:
- dla plazowiczow - absolutnie nie polecam plazy w Barcelonie - duzo turystow, scisk, plaza brudna a piasek zwirowy, morze tez brudne - polecam wsiasc w pociag na sants estació i pojechac do castelldefels playa (bilet w ramach przejazdu 1 strefa czyli np na t10) lub na pl. catalunya w kierunku costa brava (el masnou, ocata, mataro)- mniej ludzi, bezpiecznie, czysta i ciepla woda szczegolnie w castelldefels.

- dla zwiedzajacych - pierwsza niedziela kazdego miesiaca to okazja wejscia do wiekszosci muzeow zupelnie za darmo, rowniez polecam poble español przy montjuic, ktore mozna zwiedzic za darmo w niedziele po godzinie 19.30 (normalnie kosztuje ok 12 - 14 eur za osobe)

- nie jedzcie w najbardziej turystycznych miejscach - np na ramblas - tu jedzenie jest co najwyzej mierne i oczywiscie drozsze - wlasciciele zakladaja, ze i tak turysta juz tu nie wroci wiec po co sie starac o jakosc

- zlodzieje pracuja w grupach - uwazajcie na grupki lub pary osob szczegolnie z pewnych typowych dla tego rejonu krajow - zazwyczaj udaja, ze rozmwaiaja z budki telef. lub komorki, a przy kradziezy probuja odwrocic uwage upuszczajac np cos na ziemie (w metrze widzialam juz kilka takich przypadkow), lub dziewczyny w barach podchodza do stolika i jedna z nich zaczyna tanczyc lub zaczepia podczas gdy druga kradnie to co lezy na stole, jesli kradziez zdarzyla sie w metrze to dokumnety prawdopodobnie sa do odzyskania - wyrzucaja je do kosza lub zostawiaja na peronie po czym trafia to do budki gdzie sprzedaja bilety.
uwaga - nigdy nie trzymajcie biletow na metro w portfelu - wyciagajac je przy wejsciu jestesscie obserwowani i jesli wyciagacie i chowacie je w portfelu to od razu zlodziej ma sygnal gdzie trzymasz pieniadze i stajesz sie potencjalna ofiara, rowniez w metrze nigdy nie trzymaj portfela lub telefonu w tylnej kieszeni spodni.

- badz cierpliwy - przygotuj sie na czekanie zawsze i wszedzie - typowe dla tej kultury- nikt sie nie spieszy a pospiech jest wrecz zle widziany czy to w supermarkecie czy w restauracji (moj rekord to 30 minut w kolejce w markecie do kasy - bylam druga w kolejnosci)

- przydatna strona jesli chodzi o ogloszenia roznego typu, mieszkanie, kupno-sprzedaz, praca (nie polecam bo tu oglaszaja sie firmy, ktore raczej nie nazwalabym wiarygodnymi) to www.loquo.com (nie polecam wynajmu mieszkan przy rambla- szczegolnie miedzy rambla a parallel oraz na el borne lub barcelonecie - sa to miejsca najbardziej niebezpieczne, glosne i brudne. uwaga tez na agencje doliczajace do ceny wynajmu oplaty i depozyty (moze wyjsc na poczarku cena 5-krotnie wyzsza)

- uwazajcie w barach i restauracjach - inna cena jest za to samo jedzenie w roznych godzinach, dniach tygodnia, oraz liczy sie czy jesz przy barze, przy stoliku czy na tarasie (ogrodku) - generalnie najtaniej jest przy barze i w godzinach porannych oraz miedzy 14 a 16, najdrozej w weekendy, wieczorami na tarasie,

pozdrawiam
-
Gość: aga, *.red-80-37-26.staticip.rima-tde.net
2006/06/15 17:41:38
w Hiszpanii generalnie nie ma wysokich zarobkow, natomiast w Barcelonie trzeba sie liczyc ze znacznymi wydatkami

Przyklady:
srednio zarabia sie tu od 900 - 2000 euro netto na miesiac za prace w pelnym wymiarze godzin, z czego wiekszosc prac oscyluje do granicy 1500 eur max
wydatki miesieczne to kwota 700 - 1500 eur na miesiac (wynajem mieszkania 600-1200 lub wynajem samego pokoju 300-500, jedzenie 300 (dom) - 600 (restauracje), bilet na metro miesieczny na 50 przejazdow 27 eur, bez limitu ok 45eur,)

- jesli pracujesz tu zawodowo w biurze to musem jest co najmniej hiszpanski, jesli chcesz w przyszlosci awans na stanowisko kierownicze i wzrost zarobkow o 200 procent to zacznij wkuwac katalonski (wiekszosc firm niestety jawnie dyskryminuje osoby bez tego jezyka), przygotuj sie na prace dluzsza, ale z przerwa na lunch czyli od 9 do 14 i od 16 do 19.

dla osob szukajacych pracy na wakacje uwazam, ze latwiej bedzie o prace w kurortach blisko barcelony - np na costa brava i maresme.

znajomosc hiszpanskiego jest bardzo wazna - oni tutaj nie lubia sie uczyc i po angielsku mowia miernie lub wcale co powoduje problemy z komunikacja jesli nie znasz chociaz podstaw

- przykladowe ceny - lunch 3 daniowy menu del dia - 8-12 eur,
bagietka - 0,3 - 0,6 eur
coca-cola - 0,5 w sklepie, 1,5 w restauracji, 5-8 eur na dyskotece,
- pizza we wloskiej restauracji - 8 - 14 eur
- mecz fc barcelony (w sezonie ligowym) - 30 - 80 eur w zaleznosci od meczu i miejsca
- dyskoteki - czesc za darmo, czesc 10-15 eur
- taxi - min. 4 eur max ok 20 w zaleznosci od odleglosci - najlepiej powiedziec kierowcy jak ma jechac jesli znacie droge poniewaz czesto wybieraja oni droge dluzsza i lubia naciagac turystow,
- ceny noclegow - schronisko mlodziezowe 15-30 eur, hostel 30-40 eur, hotel 50-250eur,
- gazety codzienne np la vanguardia (w niedziele ogloszenia o prace) ok 1 eur

- banki rzeczywiscie zazwyczaj sa do 14, ale od 8 - 8.30 i np. la caixa w niektorych okresach w ciagu roku ma tez otwarte w czwartki wieczorami do 19 lub 20.

w zaleznosci od budzetu - zakupy najlepiej robic w championie lub caprabo, polecam tez supermarket w el corte (duzy wybor specjalow miedzynarodowych) ale troszke drozszy,
mercadona dla tych, ktorzy chca troche zaoszczedzic,

napisze jesli jeszcze mi sie cos przydatnego przypomni

pozdrawiam
-
Gość: aga, *.red-80-37-26.staticip.rima-tde.net
2006/06/15 17:47:29
jeszcze jedno - przypomnialo mi sie, ze w Barcelonie i Madrycie ma swoje biuro firma Unne Selección Internacional (ma tez chyba biuro w Krakowie), to jest firma doradztwa personalnego nalezaca do znanej grupy Fittest i specjalizuje sie w ofertach pracy firm hiszpanskich dla Polakow,
www.unne.es (chyba na razie tylko po hiszpansku)
maja swoje oferty rowniez na polskiej stronie internetowej www.infopraca.pl
-
2006/06/23 13:17:52
rada zeby nie nosic ze soba dokumentow jest raczej nienajlepsza. W Hiszpanii obowiazkowe jest noszenie przy sobie dokumentu tozsamosci i w razie zatrzymanai przez policje, chocby rutynowego, moga byc klopoty. Lepiej skserowac dokumnety i zostawiac kserokopie w hotelu/pokoju/mieszkaniu (w razie straty oryginalow duoz latwiej dostac w konsulacie dokumenty zastpecze jesli si ema ksero oryginalu). A oryginal nosic mimo wszystko przy sobie. Jelsi nie paszport, to cokolwiek innego ze zdjeciem - prawo jazdy, polski dowod...
-
Gość: AF-bcn, dawniej Freland, *.bcn1.adsl.uni2.es
2006/06/28 23:00:48
*DZISiJutro -

Doradzam jednak nosic kopie, (lub wLasnie np prawo jazdy) gdyZ prawdopodobienstwo Ze cie okradna jest wieksze niz Ze cie zatrzymaja i zapytaja o dokumenty (a paszport dobrze zabezpieczony 'w domu') -teoretycznie jest obowiazek posiadania dokumentu, ale ja przez 7 lat nie byLem pytany o nie na ulicy ani razu
(nie musze dodawac Ze nie wdaje sie w bijatyki).

* Karolina-Lagowska
"Miałam szczęście, bo udało mi się w końcu jakąś znaleźć."
'jakąś pracę' - na czarno, powiedzmy to jasno

"Nikt mnie nie napadł, nie okradł, ani nie oszukał. Jak również nie byłam świadkiem żadnego rabunku i nie odkryłam żadnych zwłok."
trzeba byLo zajsc na komisariat na Pla Catalunya lub ul.Nou de lasRambles - tam okradzeni dLugo czekaja w kolejkach...
na Barcelonecie nikogo takiego nie byLo??

*Co nie znaczy ze nie spotkacie takich ktorzy b.uprzejmie prosza o pieniadze - bo im "zrabowano dokumenty i karty kredytowe" ...
ci naciagacze to inna sprawa(jak na dworcach w Polsce), nie sadze aby ktos kto szuka pracy miaL za duzo, ale wiadomo Ze czesto dziela sie ci co maja maLo.
Nie dajcie sie nabrac, ci o sercu wraZliwym i podatni na zaskoczenie...
-
2014/01/30 09:52:24
Mogę uzyskać link do tego zestawienia, jeśli ono powstało? Moja dziewczyna ciągnie mnie na wyjazd zarobkowy do Hiszpanii, ale nie wiem jak sobie tam poradzić - również finansowo. Co z PIT 37 on line, mieszkaniem - wiadomo, że taki wyjazd wiąże się z wieloma zmianami, trzeba się więc przygotować. Dzięki.